Forum www.wilniuki.fora.pl Strona Główna www.wilniuki.fora.pl
gdzie wilniuki tam kaziuki
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Operacja "Ostra brama"

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wilniuki.fora.pl Strona Główna -> Nasze korzenie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Małgorzata Mozyro
Gość






PostWysłany: Śro 23:21, 17 Gru 2008    Temat postu: Operacja "Ostra brama"

Operacja „Ostra brama” - na zawsze pozostanie na kartach historii

7 lipca wypada 64. rocznica operacji Armii Krajowej objętej kryptonimem „Ostra Brama”. Została ona przeprowadzona przez odziały AK na Wileńszczyźnie w 1944 r. Operacja miała na celu samodzielne wyzwolenie Wilna z okupacji niemieckiej, by w ten sposób „walką żołnierza polskiego zadokumentować polskość i nienaruszalność ziem północnowschodnich Rzeczpospolitej Polskiej”.

Wacław Pacyno, prezes wileńskiego Klubu Kombatantów AK, wskrzesza w pamięci tamtą bitwę - „operacja, która rozpoczęła się o wschodzie słońca była przyśpieszona, więc nawet można powiedzieć zorganizowana niedokładnie. Trzeba było jednak zdążyć przed wojskiem radzieckim, żeby uwolnić miasto własnymi siłami. Miał to być dowód na to, że Wilno jest polskie. Przecież przywódcy Armii Krajowej nie wiedzieli o sprawie jałtańskiej i o tym, że granice są już podzielone. Walczyliśmy o demokratyczne polskie państwo”.

Do bitwy o Wilno miały, stanąć połączone odziały wileńskiego i nowogrodzkiego Okręgów AK. Do Wilna dotarły jednak nie wszystkie oddziały. „Może właśnie dlatego nie zdołano uwolnić Wilna” - mówi Pacyno a po chwili dodaje „po drugie nie myślano, że Niemcy aż tak umocnili się w Wilnie”. Miasto bowiem, na rozkaz Hitlera zostało przekształcone w ufortyfikowaną twierdzę obsadzoną przez silny garnizon.

Prof. dr hab Jarosław Wołkonowski, dziekan Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego filii Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie dodaje - „podczas operacji oddziały AK zdobyły prawobrzeżną część miasta - dzielnicę Kalwaryjską, Zwierzyniec, Łosiówkę (dzisiejsze Żyrmuny). O drugą część miasta toczono zaciekłe walki i tej połowy miasta oddziały AK nie potrafiły samodzielnie zdobyć z racji bardzo silnej obrony niemieckiej”- mówi Wołkonowski.Oddzielny i ważny epizod tych wydarzeń zajmuje stosunek armii radzieckiej do AK.

„Armia Radziecka na początku oddziałów AK nie traktowała wrogo. Co tam mówić, z żołnierzami radzieckimi nawet całowaliśmy się, była całkowita przyjaźń. Te dobre stosunki skończyły się jednak dość szybko. Chociaż na prawobrzeżnym brzegu Wilna przez kilka godzin powiewał polski sztandar, później przyszli sowieci i zawiesili swój - czerwony. A potem przyszedł rozkaz, żeby rozbroić AK. Rozpoczęto masowe internowania żołnierzy polskich – opowiada kombatant.

- Smutne to, bo nawet chcieliśmy na front razem iść, tyle że pod dowództwem oficerów polskich. Związek Radziecki nie zgodził się na to - mogliśmy służyć jedynie pod komenda sowieckich oficerów” - wspomina Pacyno. Jak wiadomo, akowcy odmówili mobilizacji do armii Berlinga. Za karę wywieziono ich do Kaługi, gdzie musieli wyrąbywać lasy.Kombatant również rozważa o sprawach aktualnych – stosunkach Wileńskiego Klubu Kombatantów AK z weteranami Litewskich Oddziałów Lokalnych gen.Povilasa Plechavičiusa.

„Trudno powiedzieć, jaki jest stosunek do kombatantów. Wszystkich trudno przekonać do pojednania, ale widzę, że polityka obu państw idzie ku pojednaniu. Przedstawiciele Litwy i Polski spotykają się na szczeblu międzynarodowym, myślę, że może z czasem zatrą się te progi wrogości. Osobiście uważam, że niezadowolenie, które pozostało ze strony litewskiej, jest mało zrozumiałe. Dzisiaj mamy już inne czasy, nie możemy pamiętać tylko o złych rzeczach. Przecież nasze kraje łączyły też pozytywne wydarzenia.

Razem z Litwinami zwalczono krzyżaków, przez Polskę na Litwę przyszło chrześcijaństwo. Nie możemy być wrogo nastawieni, bo to dwaj sprzymierzeńcy, a nie wrogowie. Uważam, że trzeba zapomnieć wszystkie urazy i skupić się na dobrej stronie tych stosunków - tłumaczył swoje stanowisko Pacyno- Weźmy przykład z Niemców. Była wojna był taki system. Teraz natomiast ten naród przyznał swoją winę, przeprosił, i jest dobrze” - dodał.

Prof. Wołkonowski w ocenie postawy litewskiej jest bardziej krytyczny - „strona litewska do dziś nie chce nic słyszeć na temat tej akcji, nie jest też gotowa jeszcze do rzeczowej dyskusji na ten temat. Wszystko sprowadza do zmyślonych krzywd, najmniejsza krytyka postaw litewskich wywołuje najczęściej histerię u litewskich historyków i polityków”.Wołkonowski w rozmowie z „Kurierem” mówił o przeszkodach, jakie stwarzają władze Litwy dla legalnej działalności kombatantów. „W latach 1990-2003 władze 11 razy odmówiły rejestracji organizacji kombatanckiej, zrzeszającej byłych żołnierzy AK.

Jest to łamanie praw człowieka, a mianowicie złamanie przez wielu ministrów sprawiedliwości Litwy prawa do stowarzyszenia się. W tym trudnym okresie dla kombatantów AK udało się założyć zastępczą organizację, w której mogli działać, ale, w której nazwie nie było AK - mówi profesor. - Dopiero w 2004 roku władze Litwy, już po wejściu do UE i zmianie własnego ustawodawstwa zezwoliły na rejestrację organizacji kombatanckiej pod nazwą „Klub Weteranów Armii Krajowej”, ale nie zgodziły się na dodatek do tej nazwy „na Litwie” - dodaje.

Pacyno opowiadał również o próbach pojednania z weteranami żołnierzy gen. Plechavičiusa. „Kiedyś chciałem odnowić spotkania z Vytautasem Jocysem, przewodniczącym żołnierzy Plechavičiusa. Naprosiłem się do niego na spotkanie, które było bardzo miłe, a i rozmowa była bardzo przyjazna. Proponowałem spotkania 3 maja, kiedy wypada Konstytucja Obojga Narodów. W parlamencie świętuje się tę rocznicę, więc dlaczego my, zwykli ludzie nie możemy – pytałem go. Byłby to bardzo dobry gest, pomógłby w przełamaniu barier.

Mimo że preliminarne się zgodził, to potem nie doczekałem się od niego telefonu, że zgadza się wziąć udział w uroczystości” – opowiada Pacyno. Na pytanie „Kuriera”, jak kombatanci przekazują pamięć o tamtych czasach dla młodszego pokolenia, Pacyno ze smutkiem odpowiada „Co my możemy przekazać młodemu pokoleniu? Możemy tylko dbać o groby naszych kolegów.... Po nas już zostaną tylko książki, historia, której nic nie wykreśli. Nasze pokolenie przeminie, ale w historii to zostanie zapisane” - mówi mężczyzna.„Bardzo szkoda, że szkoły mało dbają o tę rocznicę.

Co prawda, bywają na naszych imprezach: 7 lipca i 14 lipca, kiedy odbyła się ostatnia walka z Niemcami. Młodzież przychodzi, ale jest jej bardzo mało. Rocznice wyglądają tradycyjnie: odbywa się warta honorowa ze sztandarem, czytane są przemowy o historii, w Krawczunach - miejscu bitwy Armii Krajowej z oddziałami Wehrmachtu – odbywa się msza polowa w intencji poległych żołnierzy AK – wyliczał kombatanta. - W tę rocznicę odbędzie się uroczystość koło mauzoleum Piłsudskiego, może ZHP coś zorganizuje, bo my zestarzeliśmy się już i nie możemy w należyty sposób o wszystko zadbać.

Dobrze byłoby przekazać te tradycje dla młodszego pokolenia, żeby harcerstwo tym zaciekawiło się, szkoły zadbały o to. Na razie nie bardzo to idzie. My ze swojej strony idziemy na te imprezy, chociaż już nam ciężko - ale stoimy na warcie”.W operacji „Ostra Brama” uczestniczyło około 13 tys. żołnierzy AK. Straty wśród żołnierzy wynosiły blisko 500 akowców, ponad 1000 zostało rannych.

Zdaniem prof. Wołkonowskiego, dzisiaj Operacja „Ostra Brama” z perspektywy czasu jest oceniana przez Polaków na całym świecie bardzo pozytywnie. „Temat ten był zakazany w okresie PRL-u, dopiero w latach 90. można było opowiedzieć całą prawdę na ten temat. Wartość tej akcji polega na przeciwstawieniu się sowieckiej dyktaturze i planom Stalina podporządkowania Europy Środkowo-Wschodniej.

Po Wileńskiej AK i po Operacji „Ostra Brama” została legenda, jako o niezłomnych ludziach, walczących o system wartości zachodnioeuopejskich z dwoma totalitarnymi systemami” - konstatuje profesor.My, młode pokolenie, wiemy, jak się potoczyła historia i że zamierzony cel nie był osiągnięty. Na zawsze jednak pozostanie zapisana w historii bohaterska postawa Akowców, ich odwaga i patriotyzm.



Małgorzata Mozyro
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kala
Gość






PostWysłany: Śro 15:13, 25 Lut 2009    Temat postu:

Hej !Tak sie sklada, ze moj maz jest Litwinem. Wlasnie tlumaczylam mu Wasze komentarze. Ludzie... opamietajcie sie !!! A moze ktos by wreszcie napisal jak zachowywali sie Polacy mieszkajacy na Litwie. Oj mamy sie czego wstydzic.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
senior




Dołączył: 04 Cze 2009
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:22, 11 Lip 2010    Temat postu:

PODRÓŻE NA KRESY

- 12 płyt dvd , prod. 1992

#

Płyta dvd nr 1



Kapłan z Gułagu cz. I - 29 min - wzruszająca opowieść o powrocie ks. Kazimierza Świątka z Gułagu do katedry w Pińsku na Polesiu

Kapłan z Gułagu cz. II - 29 min – odbudowa katedry w Pińsku, którą Białorusini chcieli zamienić w browar. Słynne nazwiska: Skirmutowie, Ordowie, Butrymowicze, Stankiewicze, Szpakowscy, Roszkiewicze i inni.

#

Płyta dvd nr 2



Polesia czar - 26 min - polska szlachta kołchozowa, umierające wioski - żyć jest lepiej, ale radości mało, piosenki polskie i białoruskie, chaty kryte słomą, dodatek za radioaktywność

Nieśwież - 25 min - Księstwo Ołyckie i Nieświeżskie. Księża, którzy uczą polskiego i malują kościoły. Klasztor s.s. Benedyktynek czy technikum z internatem? Brama Słucka – Ostra Brama Polesia.

#

Płyta dvd nr 3



Kościoły Wołynia i Podola - 29 min - Krzemieniec, Borszczów, Czortków, Kopiczyna, cudowny obraz MB Borszczowskiej, Skała Podolska, Jeziorzany, Zbaraż, Gołuchów

Poczajów - 30 min - Ławra Poczajowska-Jasna Góra Ukrainy, Poczajowskie dzwony, błogosławiony Kijów i jego grota.

#

Płyta dvd nr 4



Z różnych stron Wołynia - 26 min - Korzec, Wiśniowiec, Zofiówka pod Humaniem. Słynne nazwiska, Wiśniowieccy, Potoccy

Krzemieniec - 30 min - miejsce urodzin J. Słowackiego. Losy Liceum Krzemienieckiego, pomordowani Polacy

#

Płyta dvd nr 5



Buczacz - 28 min- opowieści Jerzego Janickiego. Nad rzeką Strypą w XIV w. wybudowano tu zamek obronny, który należał do Buczackich, Golskich i Potockich. Zamek przetrwał napady Tatarów, Turków i Kozaków. W 1672 r., gdy Mahomet IV dowiedział się, że obroną kieruje żona właściciela Teresa Potocka, początkowo odstąpił od oblężenia i ofiarowanego okupu, lecz po pewnym czasie, zajął go na swoją czasową siedzibę.

Czortków - 24 min - Stary polski cmentarz z licznymi nagrobkami (zachowany, lecz w znacznym stopniu zdewastowany, mauzoleum i katakumby ofiar ukraińskich egzekucji z lat 1918-1919. Spoczywają tam prochy obrońców Czortkowa z okresu walk polsko-ukraińskich, m.in. młodzi Polacy 16-, 17-letni gimnazjaliści. Ruiny zamku czortkowskiego na tzw. Wygnance z XVI wieku .Kościół rzymskokatolicki pw. św. Stanisława w Czortkowie - dawniej kościół oo. dominikanów.

#

Płyta dvd nr 6



Jazłowiec - 29 min - jedna z najstarszych osad polskich na Podolu. Własność Buczackich (którzy po osiedleniu się w Jazłowcu przyjęli nazwisko Jazłowieckich), Radziwiłłów i Koniecpolskich. Miejsce urodzenia poety Kornela Ujejskiego, oraz - prawdopodobnie - miejsce śmierci i pochówku wybitnego kompozytora doby renesansu Mikołaja Gomółki urodzonego w Sandomierzu. W miasteczku do chwili obecnej znajduje się klasztor Sióstr Niepokalanek (założony w 1863 przez przybyłą z Rzymu bł. Marcelinę Darowską).

W grudniu 1918 klasztor w Jazłowcu został zajęty przez wojska ukraińskie i zamieniony na więzienie dla internowanych Polaków. W lecie 1919 w wąwozach w pobliżu Jazłowca odbyła się trzydniowa, zwycięska bitwa 14 Pułku Ułanów (utworzonego w Rosji z Polaków służących w armii carskiej) z wojskami ukraińskimi. Od dnia zwycięstwa - 11 lipca 1919 pułk ten przyjął nazwę Ułanów Jazłowieckich.

Ostróg - 25 min - miasto na Ukrainie (obwód rówieński), nad rzeką Horyń przy ujściu Wilii, dawna rezydencja magnaterii polskiej. Stary gród ruski, wzmiankowany już w 1100; od drugiej połowy XII wieku w Księstwie Wołyńskim;

W latach 1919–39 w granicach Polski, w ówczesnym pow. zdołbunowskim, w dawnym województwie wołyńskim. Miasto było garnizonem macierzystym Batalionu KOP "Ostróg" i 19. Pułku Ułanów Wołyńskich. Podczas II wojny światowej, we wrześniu 1939 zajęty przez ZSRR i włączony następnie w składzie Ukrainy Zachodniej do ZSRR.

W Borszczówce niemieckie komando SS zamordowało 115 osób, w Lidawce zlikwidowano całą kolonię.

#

Płyta dvd nr 7



Gdzieś na Bukowinie - 24 min - kraina historyczna położona pomiędzy Karpatami Wschodnimi a środkowym Dniestrem, podzielona po II wojnie światowej na Bukowinę północną (ukraińską) oraz Bukowinę południową (rumuńską). Stanowi północną część historycznej Mołdawii.

Skupiska miejskie terenów Bukowiny, to przede wszystkim leżąca na południu Suczawa i rozwijające się na północy Czerniowce. Potężna twierdza suczawska do dziś imponuje swymi walorami obronnymi. Monastyry suczawskie, z monastyrem św. Jana z Suczawy na czele, świadczą o poziomie kultury prawosławnej całej ówczesnej Mołdawii.

Historia Czerniowiec była trochę odmienna, bardziej kupiecka. Czerniowce też później staną się stolicą austriackiej Bukowiny. Ziemie te były terenem nieudanej wyprawy króla polskiego Jana Olbrachta w 1497 r., którego wojska zostały zmuszone do odstąpienia od obleganej Suczawy, a następnie rozbite w lasach mołdawskich („Za króla Olbrachta, wyginęła szlachta”).

W marcu 1849 Bukowina została odłączona od Galicji i stała się osobnym krajem koronnym jako Księstwo Bukowiny z osobnymi organami władzy - Prezydium Krajowym, sejmem krajowym i wydziałem krajowym.

Zaleszczyki - 25 min - miasto na Podolu w zachodniej Ukrainie, położone w głębokim jarze w zakolu Dniestru, administracyjnie znajduje się w obwodzie tarnopolskim. Należały pierwotnie do Lubomirskich. Miastem stały się dopiero w 1766 jako własność króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, otrzymując plan regulacyjny zgodny z polską tradycją – prostokątny rynek z ratuszem pośrodku, kościołem parafialnym usytuowanym przy ulicy wychodzącej z narożnika rynku i szachownicą ulic. Z uwagi na swój specyficzny, bardzo ciepły klimat w II Rzeczypospolitej znany kurort ze wspaniałymi plażami nad Dniestrem, miejsce jedynego występowania wielu gatunków roślin, "stolica" uprawy winorośli. Co roku urządzano tu ogólnopolskie święto winobrania.

do Zaleszczyk na wypoczynek kilkakrotnie przybywał Marszałek Józef Piłsudski.

#

Płyta dvd nr 8



Czerwony pas - 25 min

Nazwa Kołomyja ma związek z założycielem miasta królem halickim Kolomanem. W roku 1459 hospodar mołdawski Stefan III Wielki złożył tutaj hołd Kazimierzowi Jagiellończykowi. Jako powiat był jednostką administracyjną w okresie I Rzeczypospolitej, ziemia halicka, województwo ruskie od 1569 do 1772 r.

W latach 1886-1945 w Kołomyji funckjonowały tramwaje parowe. Przez cały okres swojej historii było nieustannie niszczone przez Tatarów, Kozaków oraz wojska mołdawskie.

Kosów Huculski czy Kosów Pokucki. Położony nad Rybnicą, dopływem Prutu. W II Rzeczypospolitej miasto powiatowe województwa stanisławowskiego. Podczas inwazji sowieckiej na Polskę w 1939 roku tutaj rząd polski spędził ostatnią noc i przekroczył granicę z Rumunią na rzece Czeremosz.

Kuty - osiedle typu miejskiego nad Czeremoszem, w malowniczej okolicy górzystej na pograniczu Bukowiny. Od 1991 na Ukrainie, w obwodzie iwanofrankowskim, rejonie kosowskim. W okresie międzywojennym Kuty słynęły jako miejscowość wypoczynkowa i ośrodek lokalnego rzemiosła artystycznego (tkactwo, hafciarstwo, garncarstwo). Corocznie w dniu 13 czerwca odbywały się tu sławne odpusty ormiańskie, ściągające Ormian z Polski, Bukowiny, Mołdawii, a nawet Armenii

Czerniowce - Miasto zostało przyłączone do Austrii w 1775 r. Podczas I wojny światowej zajęte przez Rosjan w kwietniu 1916, przez półtora roku było na linii frontu. W latach 1918-1940 należało do Rumunii . Latem 1940 przyłączone do ZSRR jako Czernowice. W latach 1941-1944 ponownie należało do Rumunii. Zdobyte przez Armię Czerwoną w 1944, przemianowane na Czerniowce. W latach 1945-1991 część Ukraińskiej SRR, od 1991 należy do Ukrainy i jest stolicą obwodu czerniowieckiego.


Huculska kolęda - 30 min - Huculi to najciekawszy zabytek etnograficzny nie tylko na ziemiach polskich, lecz i w Europie. Można spotkać wśród nich typy polskie, ukraińskie, węgierskie, rumuńskie, a nawet cechy antropologiczne tureckie i tatarskie czy wreszcie cygańskie i ormiańskie.

Hucuł od narodzenia do śmierci żył w świecie magii, wierzeń i demonów. Lasy, połoniny, potoki zaludniały różnego rodzaju złe siły. Człowiek mógł się przed nimi bronić zaklęciem, zielem, modlitwą.

#

Płyta dvd nr 9



Żytomierz cz. I - 22 min

Żytomierz cz. II - 30 min -

Założony w 884 roku. Żytomierz był jednym z największych miast Rusi Kijowskiej. Po oderwaniu przez Rosję Kijowa od województwa kijowskiego stał się w 1667 nową stolicą województwa. Od 1991 jest stolicą katolickiej diecezji kijowsko-żytomierskiej obrządku łacińskiego.Cmentarz polski (jeden z największych poza granicami Polski po Łyczakowskim we Lwowie i Rossie w Wilnie)

#

Płyta dvd nr 10



Berdyczów - 25 min - miasto na Ukrainie, w obwodzie żytomierskim, siedziba władz rejonu berdyczowskiego, położone 44 km na południe od Żytomierza, nad rzeką Hniłopiat, prawym dopływem Teterewy.

Na mocy unii lubelskiej w 1569 włączony do Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Stanisław Zaremba (biskup kijowski) w 1647 został, wg wiernych, uzdrowiony za wstawiennictwem Matki Bożej Berdyczowskiej, której obraz ogłosił cudownym. Berdyczów nazywany został przez niego Ukraińską Częstochową..

Zjeżdżali się do Berdyczowa regularnie kupcy z najróżniejszych stron Europy. Z tego czasu pochodzi właśnie kupieckie zawołanie ... pisz do mnie na Berdyczów - jako, że był to w życiu wędrownych kupców jedyny adres, gdzie było pewne, że w przeciągu 2-3 miesięcy na pewno się zjawią. Stąd poste restante Berdyczowa pełniła ważną rolę w przebiegu informacji handlowej.

Podczas II wojny światowej w sanktuarium berdyczowskim mieściło się rosyjskie więzienie.

Bar - 24 min - Konfederacja barska (1768-1772) - zbrojny związek szlachty polskiej utworzony w Barze na Podolu 29 lutego 1768 roku, z zaprzysiężeniem aktu założycielskiego w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, skierowany przeciwko: kurateli Rosji, królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i popierającym go wojskom rosyjskim. Celem konfederacji było zniesienie ustaw narzuconych przez Rosję, a zwłaszcza dających równouprawnienie dysydentom.

#

Płyta dvd nr 11



Łyczakowskie opowieści cz. I - 32 min - cmentarz Lwowa - historie grobów. Narratorem jest prof. Stanisław Nicieja, znawca kresów wschodnich, historyk sztuki

Łyczakowskie opowieści cz. II - 26 min Lekcja historii - opowieść o ludziach. Zarówno o tych, którzy tworzyli jego klimat i krajobraz projektując i wykonując nagrobki, kaplice i rzeźby (m.in. Parys Filippi, Cyprian Godebski), jak i tych dla których były one zamawiane. Tu spoczywają m.in. Maria Konopnicka , Gabriela Zapolska, Seweryn Goszczyński, Artur Grottger, Prof. Stefan Banach, Mieczysław Gębarowicz, Karol Szajnocha, Walery Łoziński, Ludwik Kubala. Są na cmentarzu groby powstańców listopadowych i kwatera powstańców styczniowych. Cmentarz Łyczakowski, liczący 40 hektarów, jest klasycznym cmentarzem krajobrazowo– parkowym. Obszar, w którym go usytuowano stanowi malowniczy zakątek. Jest to jedna z najstarszych nekropolii istniejących do dziś w Europie.

#

Płyta dvd nr 12



Żółkiew - 26 min - miasto na Ukrainie, obwód lwowski, nad Świną. W latach 1951-91 nosiło nazwę Niestierow od nazwiska lotnika rosyjskiego Piotra Niestierowa; spotykana jest również transkrypcja Nesterow). Do 17 września 1939 siedziba powiatu w województwie lwowskim.

Założona w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Była miastem prywatnym. Należało później do Daniłowiczów, Sobieskich i Radziwiłłów. Żółkiew była ulubioną rezydencją króla Jana III Sobieskiego. Król umocnił miasto nowoczesnymi obwarowaniami, dekorował też miasto w stylu barokowym, tu przywoził swoje liczne wojenne trofea. Żołkiew była garnizonem 6 Pułku Strzelców Konnych im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego.

W żółkiewskiej farze oprócz pięknych marmurowych nagrobków Żółkiewskich i Sobieskich (autorstwa Andreasa Schlütera) znajdowały się do 1939 ogromne malowidła batalistyczne obrazujące największe zwycięskie bitwy króla Jana III Sobieskiego i jego pradziada Stanisława Żółkiewskiego, tworzące jeden z najbardziej monumentalnych zespołów malarstwa batalistycznego w Europie:

Obrazy batalistyczne zostały na początku lat '60 XX wieku. umieszczone w Lwowskiej Galerii Sztuki w Olesku. Po wywiezieniu ich z kościoła w Żółkwi nie były nigdy eksponowane we wspólnym miejscu. Po upadku ZSRR i zwrocie kościoła katolikom obrazy te nie powróciły niestety na swoje dawne miejsce i pozostały w gestii galerii obrazów.

Olesko - 25 min - Olesko położone jest 23 km na północ od Złoczowa, 72 km od Lwowa, 5 km od Podhorców przy szosie kijowskiej.

Budynek zamkowy dwupiętrowy z basztą w jednym z narożników oraz basztą przybramną, prowadzącą na dziedziniec zamkowy. W latach 80. XVII w. gruntownie odnowiony staraniem króla Jana III. Po I rozbiorze Polski zamieniony przez Austriaków na koszary. W 200 rocznicę Wiktorii Wiedeńskiej, w 1883, wykupiony z rąk austriackich. Podczas I wojny światowej poważnie uszkodzony, w latach 30. odnowiony, ponownie uszkodzony podczas II wojny światowej. W latach 1961-1965 odnowiony. Od 1975 pełni rolę filii Lwowskiej Galerii Sztuki. W zamku eksponowane są ogromne malowidła batalistyczne z żółkiewskiej fary, upamiętniające zwycięskie bitwy Jana III Sobieskiego i jego pradziada hetmana Stanisława Żółkiewskiego.

Kościół parafialny pw. św. Trójcy konsekrowany w 1597. Po II wojnie zamieniony na magazyn. Część wyposażenia znajduje się w Lwowskiej Galerii Sztuki. Obecnie w gestii cerkwi prawosławnej.

Podhorce - wieś w zachodniej Ukrainie, w rejonie brodzkim obwodu lwowskiego; 17 km. na płn.-wsch. od Złoczowa, 8 km. od Oleska i około 17 km. od m. Brody. W II Rzeczypospolitej miejscowość była siedzibą gminy wiejskiej Podhorce w powiecie złoczowskim województwa tarnopolskiego.

Zamek w stylu villa castello należący pierwotnie do Stanisława Koniecpolskiego, zbudowany w latach 1637-1641. W zamku mieściła się dawniej piękna kolekcja malarstwa. Obrazy częściowo przechowywane są w Muzeum Okręgowym w Tarnowie, w Lwowskiej Galerii Sztuki (Lwów i zamek w Olesku). Najcenniejszy obraz z całej kolekcji, Miłosierny Samarytanin, dzieło Jacoba Jordaensa, ewakuowany wraz z pewną częścią zbiorów podhoreckich we wrześniu 1939 znajduje się obecnie w Sao Paulo jako własność Fundacji Romana Sanguszki.

Cerkiew z klasztorem Bazylianów (z XVIII w.) wybudowana na rzucie krzyża łacińskiego z fasadą w stylu barokowym.

Kościół św. Józefa z lat (1752-1766), wybudowany na zamówienie Wacława Rzewuskiego, wg planów Romanusa. Kościół był najpierw kościołem zamkowym, a później parafialnym. Jest budowlą z półkolistą kopułą, oświetloną na szczycie latarnią i ozdobioną krzyżemAusteria - budynek dawnych stajen hetmańskich przekształcony w zajazd.

#

Informacje i zamówienia

[link widoczny dla zalogowanych]
tel. 660-332-172


@@@@@@@@@@@@@


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wilniuki.fora.pl Strona Główna -> Nasze korzenie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin