Forum www.wilniuki.fora.pl Strona Główna www.wilniuki.fora.pl
gdzie wilniuki tam kaziuki
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

O tradycyjnych daniach karaimskich

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wilniuki.fora.pl Strona Główna -> Kresy Wschodnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kybyna
Gość






PostWysłany: Sob 9:49, 02 Maj 2009    Temat postu: O tradycyjnych daniach karaimskich

O tradycyjnych daniach karaimskich wiadomo więcej niż o samym narodzie

W każdej kawiarni czy restauracji Trok podają kybyny, najbardziej znane na Litwie karaimskie danie. Różnią się smakiem, czasami nawet nieco wyglądem. O tych słynnych pierożkach z mięsem rozmawiamy z Ingridą Szpakowską, Karaimką, która przez 15 lat pracowała w słynnej niegdyś kibiniarni przy Zamku, a od trzech lat jest właścicielką własnej restauracji Kiubėtė w Trokach. Według internautów i bardzo wielu gości oraz samych troczan, właśnie tu pieką najsmaczniejsze kybyny karaimskie.

Po dziewięciu latach obijania progów różnych urzędów pani Szpakowskiej udało się odzyskać ziemię i otrzymać pozwolenie na budowę wymarzonej od lat kawiarenki. Dziś przypomina, że odchodząc ze starej kibiniarni „zabrała” ze sobą... sześciu pracowników. Na pytanie, czy zmusza swych pracowników do podpisania zobowiązania na temat nierozgłaszania tajemnicy przygotowania kybynów (co zdarza się w innych kawiarniach) i innych proponowanych tu dań, odpowiada z uśmiechem: - Nie, nie wymagam podpisywania żadnych papierów. Znam tych ludzi od wielu lat, ufam im i cieszę się, że pracujemy wspólnie - stwierdza pani Ingrida.

Rozmawiamy z panią Ingridą przy barku, musi zamienić urlopującą barmankę. Opowiada, obsługuje klientów, żartuje i daje rozporządzenia pracownikom prawie jednocześnie. Z uśmiechem płynnie przechodzi z litewskiego na polski, z polskiego na rosyjski.

Kybyny są tu bardzo smaczne. Naprawdę. Są nieco inne od tych podawanych w innych kawiarniach Trok. Szczególnie te z baraniną, czyli prawdziwe, bo Karaimi nie jadają mięsa wieprzowego. Grupy turystów zmieniają jedna drugą, przeważnie z Polski. Zamawiają kybyny. Różne - z wieprzowiną, wołowiną, baraniną, serem. Słychać, jak kelnerzy ostrzegają przed gorącym sosem, który może poplamić ubrania, a powtarzające się co jakiś czas „och” i „ach”, są potwierdzeniem, że przestrogi nie zostały usłyszane. Oddzielna kolejka to miejscowi mieszkańcy, goście Trok i miejscowi, którzy się spieszą. Zamawiają kybyny ze sobą, po kilka lub kilkanaście sztuk.

- Ceny, jak na razie - zaznacza nasza rozmówczyni (co widocznie oznacza rychłą podwyżkę) - nie są zbyt wygórowane, kybyny z wieprzowym mięsem kosztują – 3,50, z wołowiną - 4 lity. Najdroższe są z baraniną - 6 litów.

- Kiedyś w skład ciasta na kybyny wchodziło sadło baranie, które dziś zostało zamienione masłem. Skład ciasta: to mąka, masło, śmietana, jajka - chętnie wymienia składniki właścicielka Kiubėtė. O proporcjach nic nie mówi. To już tajemnica każdej gospodyni. Potwierdza jednak, że kilogram mąki potrzebuje połowę kilograma masła.

- Jakbym kazała ugotować ziemniaki dla pięciu gospodyń, u każdej miałyby inny smak. Podobnie jest z kybynami - mówi pani Ingrida. Sens tkwi w szczegółach, których nie zdradza. Pytam jednak o to, że według tradycji karaimskiej kybyny tak naprawdę mają być robione z drożdżowego ciasta.

- Tak - i takie kybyny są pieczone w domach Karaimów w Trokach. Ale w kawiarniach drożdżowe ciasto, które jest bardzo kapryśne, a uwzględniając nasze potrzeby i ilość pieczonych codziennie sztuk, po prostu nie nadaje się, dlatego wykorzystujemy nieco inny przepis - tłumaczy sytuację nasza rozmówczyni.

Jadłospis w Kiubėtė to bardzo wiele dań karaimskich o egzotycznie dźwięczących nazwach. Nazwy dań nie mówią nam wiele. Krótka charakterystyka wygłoszona przez kelnera. Nic z tego. Najlepiej ich po prostu spróbować. Proponują zupę z wołowiny. Dość ostra, jednak o cudownym aromacie i wyjątkowym smaku. Domowy makaron, kawałeczki wołowiny, drobna fasolka. Niecodzienne dla nas połączenie, ale - prawdziwe niebo dla podniebienia.
Tajemnica smaków w tej kawiarence - to przyprawy, które z Krymu otrzymuje gospodyni.

Firmowym daniem kawiarni jest danie - Kiubėtė. Jeżeli formą kybynu jest ubywający miesiąc, to Kiubėtė jest jak słońce. Ciasto z różnego rodzaju nadzieniem, rybnym, mięsnym, słodkim. Przygotowywane w piątkowy wieczór w karaimskiej rodzinie, wystarcza dla wszystkich członków rodziny. Nazwa tego firmowego dania jest chroniona patentem i nikt bez wiedzy gospodyni nie może jej wykorzystywać.

Kolejny specjał to - słynny karaimski krupnik, dość mocny napój alkoholowy proponowany również w Kiubetė, ma złocisty kolor i wyczuwa się w nim nutę cynamonu, orzecha muszkatowego i miodu. Robiony jest na bazie wódki albo spirytusu, czasami nawet z dodatkiem suszonych owoców. Tradycyjnie ma swój stały skład, ale proporcje - to już tajemnica. Według właścicielki, bardzo chętnie zamawiany przez gości w kawiarni i świetnie komponujący z każdym daniem karaimskim.

Wybudowana na miejscu byłego zabudowania gospodarczego Kiubėtė leży w pięknym miejscu -, tuż nad jeziorem. Wystój wnętrza to też ukłon w stronę tradycji. Ogromny piec z brązowych kafli, jak opowiada pani Ingrida, zrobiony był na wzór tego, który stał w domu jej dziadka. Obijane czerwoną tkaniną w tradycyjne karaimskie wzory ściany na piętrze i obrazy reprezentujące życie tej mniejszości narodowej w naszym kraju stwarzają niepowtarzalną, a zarazem bardzo przytulna atmosferę. - Nie zatrudnialiśmy żadnych projektantów, urządziliśmy tu wszystko na swój sposób, ale z sercem - mówi pani Ingrida.

Technolog z wykształcenia, mama dwóch córek, które również nie stronią się od kuchni, pracę odbiera jako miejsce realizacji swych marzeń i planów, ale też możliwością przekazania pewnego posłania. Nie podzielała obaw swych pracowników, że trzeba coś robić dla reklamy, najlepsze, jej zdaniem, jest opinia i reklama przekazywana z ust do ust. - Pamiętam dzień, gdy nasz zysk stanowił jedynie 48 litów, ale nigdy nie mieliśmy dnia, aby nie zarobiliśmy nic - mówi z dumą pani Ingrida.

Kiedyś w prywatnej rozmowie na temat kierunku rozwoju Ziemi Trockiej pewny polityk z Polski powiedział, że Troki mają dwie rzeczy, które mogą zapewnić mu rozgłos bez jakichkolwiek dodatkowych pomysłów i inwestycji. To - Zamek na Wyspie i karaimskie kybyny.

Pomimo utraty pewnych tradycji narodowych, które weszły już w dzisiejszych czasach do zjawisk historycznych i folklorystycznych, kuchnia narodowa wśród Karaimów zachowuje wciąż swoją bardzo ważną rolę. O tradycyjnych daniach karaimskich wiadomo więcej niż o samym narodzie. A o utrwalaniu kultury kulinarnej dziś w świecie mówi się wszędzie. Zachowanie smaku dla przyszłych pokoleń ma nie tylko ważne kulturowe znaczenie, ale też - jak można się przekonać - jest też bardzo dobrym interesem.


Alina Sobolewska
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dziennik
Gość






PostWysłany: Sob 9:51, 02 Maj 2009    Temat postu: http://www.kurierwilenski.lt/

Szczególnie umiłowali baraninę


Kuchnia karaimska to prawdziwy dowód jak pokolenia mogą przez stulecia przekazywać tradycje, a kulinaria mogą być mostem łączącym przeszłość z teraźniejszością. Według naszej rozmówczyni, jej przodkowie pozostali wierni kuchni narodowej oraz jej najstarszym tradycjom wracającym jeszcze do czasów chazarskich. Sposób życia narodu, jego historia zawsze znajdują też odbicie w sposobie przygotowywania potraw. Choć kuchnia karaimska ma wiele wspólnego z kuchnią innych ludów tureckich, istnieją w niej cechy typowe tylko dla niej oraz dania niemające odpowiedników u innych narodów. Karaimi szczególnie umiłowali baraninę. Słynęli z niezliczonych pomysłów na przyrządzenie tego mięsa. Potrawy karaimskie są często bardzo czasochłonne, ale to jest sprawa honoru każdej pani domu. Bo to u nich popularne jest powiedzonko: „Kiepska gospodyni mięso usmaży, a z mąki upiecze placuszek, a ta dobra to potrafi wyczarować danie mięsne owinięte w cieście”.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 8:27, 26 Paź 2010    Temat postu:

Update: Stafford walked out of the locker room with his arm in a sling. Looks like his day is over.,[link widoczny dla zalogowanych]

Stafford did not come out of the locker room following half time.



Stafford landed directly on his throwing shoulder. Even though Fox is reporting it as the same shoulder he hurt last year,[link widoczny dla zalogowanych], he hurt his non throwing shoulder against Cleveland.


Any change in his status,[link widoczny dla zalogowanych], I will update this post.

Update (5:44 PM) Early word is that Stafford will miss at least 2-3 weeks,[link widoczny dla zalogowanych], but it could be as long as six weeks depending on MRI results. NFL players occasionally will petition the NFL to allow them to wear a number that is not in line with the numbering system. Brad Van Pelt who is a linebacker who entered the NFL in 1973 with the New York Giants, wore number 10 during his 11 seasons with the club despite not being covered by the grandfather clause. New Orleans Saints running back Reggie Bush petitioned the NFL to let him keep the number 5 which he used at USC in 2006 but was later denied.
The NFL banned substances policy has been acclaimed by some and criticized by others,[link widoczny dla zalogowanych], but the policy is the longest running in American professional sports,[link widoczny dla zalogowanych], beginning in 1987. The current policy of the NFL suspends players without pay who test positive for banned substances as it has since 1989 4 games for the first offense eight games for a second offense,[link widoczny dla zalogowanych], and 12 months for a third offense. The suspended games may be either regular season games or playoff games. Leon Halip Each April, each NFL franchise seeks to add new players to its roster through a collegiate draft known as the NFL Annual Player Selection Meeting, which is more commonly known as the NFL Draft.
Matthew Stafford injured his throwing shoulder on a sack and fumble.
Official word from the Lions is that his return is questionable.
The injury happened as Julius Peppers used a speed rush to get around LT Jeff Backus. Stafford never had a chance on the play as he was hit form his blind side.
Please read related articles:


[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jenefer
Gość






PostWysłany: Pią 13:22, 22 Lis 2013    Temat postu: xaNqMLDjOqSagk

I was wondering what the Nuggets were going to do at 2 and 3. Since Gallinari and Wilson Chandler have no shot at being a SG, I guess they had to put Iggy there. I will never put Monta Ellis in the top 7 of athnying unless it is "Most Overrated Players Ever". My list:1. Kobe Bryant2. Dwyane Wade 3. Manu Ginobili4. Joe Johnson5. Andre Iguodala 6. Eric Gordon7. James Harden 8. Arron Afflalo9. Kevin Martin10. Paul George11. Monta Ellis
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.wilniuki.fora.pl Strona Główna -> Kresy Wschodnie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin